#2 Spełnianie fantazji

czwartek, 9.lipica.2009, 13:53
Ostatnio, kiedy odwiedził mnie mój chłopak i leżeliśmy razem w łóżku zastanawialiśmy się jak jeszcze możemy ubarwić nasze życie erotyczne. Zadaliśmy więc sobie pytanie, jakie są nasze fantazje erotyczne. Wybraliśmy jedną z moich. Zawsze chciałam, żeby chłopak mnie zgwałcił.

Przez chwilę leżeliśmy twarzami do siebie i wczuwaliśmy się w postacie. Oboje lubimy świat fantasy, więc w tym właśnie klimacie postanowiliśmy odegrać naszą scenkę. Byłam stosunkowo młodą elficą, czarodziejką, a on, człowiekiem – łowcą. Już samo opowiadanie o nas samych, o tym, jak wyobrażamy sobie siebie w tej właśnie fantazji mocno mnie rozgrzało. W pewnym momencie on położył się na mnie, ujął moje nadgarski swoimi dłońmi i mocno je trzymał oparte za moją głową. Nogi podkurczyłam w ten sposób, żeby on nie miał do mnie dojścia. Odpychałam go, ale nie chciałam mu zrobić krzywdy. Kiedy tylko udawało mi się oswobodzić jedną rękę od razu opierałam ją na jego ramieniu i odtrącałam go z całych sił. W końcu znudziła mi się ta wymuszona delikatność. Kopnęłam go. Nie powiem, że się nie wkurzył, bo wtedy jego dłonie zacisnęły się na mnie mocniej. Opierając się jego atakom zdarzało mi się głośniej pojękiwać, z wysiłku, bo musiałam się na prawdę napracować, by uwolnić na te parę sekund jedną rękę.

Wcisnął się między moje uda. Na swoim łonie czułam jego członka. Czułam jego maksymalne podniecenie. Ręce wciąż miałam uwięzione przez niego. Trzymał mnie jedną tylko ręką, drugą bawił się moimi piersiami. Ugryzł mnie, wcale nie był delikatny. Był brutalny, jak zwierzę.

Wszedł we mnie. Puścił moje ręce i nabił mnie na siebie trzymając za biodra. Krzyknęłam. Nie mogłam już opanować podniecenia, czułam go w sobie, czułam jak moje soki wypływają ze mnie. Przestałam się opierać, teraz chciałam już tylko spełnić się, chciałam, żeby mnie sponiewierał. Zorientował się szybko, że już się poddałam. Wyszedł ze mnie i obrócił mnie na brzuch. Kazał mi podnieść dupę. Wykonałam jego polecenie. Podniosłam się na rękach. Wszedł we mnie od tyłu. Zobaczył, że się podpieram i popchnął mnie, żebym poleciała twarzą w pościel. Krzyczał na mnie, rozkazywał mi, podniecało mnie to jeszcze bardziej. Chwycił moje długie włosy i pociągnął za nie wbijając się we mnie rytmicznie. Wygięło mnie, rozkosz, którą odczuwałam była niewyobrażalna, nie do opisania. Zaczęłam krzyczeć, jęczałam jak oszalała. Złapał moje biodra i wchodził we mnie tak głęboko, że czułam jego na samym końcu siebie. Orgazm zbiliżał się wielkimi krokami, a on nie przestawał. Robił to coraz szybciej i mocniej. Bił mnie po pośladkach, klaps za klapsem, sprawiał mi ogromną przyjemność. Doszłam. On chwilę później. Po wszystkim wyprostowałam nogi pozwalając opaść ciału bezwładnie na łóżko. Leżałam tak przez chwilę. Położył się obok mnie uważnie mnie oglądając. Zapytał, czy było tak jak chciałam. Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam namiętnie, poprosiłam, by zapalił papierosa i mi go podał. Papieros po dobrym seksie, jest boski...

____________________
Jeśli ktoś, chce być informowany o nowych notkach, niech napisze 'chcę' w księdze. Znacznie mi to ułatwi wysyłanie powiadomień. :)
Pozdrawiam wszystkich gorąco. ;-)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii

#1 Poznanie rozkoszy cielesnych

piątek, 29.maja.2009, 22:34
#1
Podczas jednego z Woodstocków organizowanych w Kostrzynie nad Odrą spotkałam znajomego, którego poznałam parę lat wcześniej. Nigdy nie czuliśmy między nami chemii, czy czegoś w tym rodzaju. Nasza 'miłosna' historia zaczęła się od tego, że poprosiłam go, by przytulił mnie, bo było mi zimno. Obiął mnie więc swoimi ramionami, przyciągnął mocno do siebie i rozgrzewał sunąc swoimi dłońmi po moich plecach. Zaproponowałam spacer.

Chodziliśmy tak między namiotami i rozmawialiśmy jak starzy przyjaciele, chociaż tak na prawdę znaliśmy się 'realnie' od niemal paru godzin. Tematy nasze szybko zeszły na seks. Chociaż byłam wtedy jeszcze dziewicą, w dodatku niedoświadczoną pod niemal każdym względem zgrywałam osobę dobrze obracającą się w temacie. Mówiłam, że nie szukam stałego partnera, że po prostu chciałabym przeżywać przygodę. Nasze kroki zaprowadziły nas do szerokiej, rzadko używanej dróżki z obu stron otoczonej drzewami. Była chłodna noc, w dodatku na głównej scenie występował jakiś znany zespół, więc frekfencja na takich obrzeżach była niemal równa zeru.

Pocałował mnie ostro, namiętnie. Było to coś innego. Wyczułam w nim narastające pożądanie. Wystraszyłam się, że mogę na tym stracić, więc wszystko przerwałam. Wytłumaczyłam się chęcią spaceru. Obeszliśmy niemal całe pole woodstockowe dostrzegając mały lasek na jego środku, tak gęsto zarośnięty, że żadne namioty nie miały tam prawa bytu. Nasze kroki skierowały nas właśnie tam. Chociaż padało tam ostre światło z małej sceny i byliśmy doskonale widoczni, to zaczęliśmy się całować. Tak pośpiesznie i tak pożądliwie, że było to dla mnie szokujące. Jego ręka zawędrowała pod moją bluzkę przesuwając stanik ku górze. Dotykał moich piersi, ściskał je i masował całując mnie po szyji, przygryzając skórę na niej. Po moim ciele przebiegały dreszcze. Po niedługim czasie odpuścił sobie ten preceder i zszedł niżej. Pośpiesznie rozpiął guzik spodni widząc moje pół przymknięte oczy, czując przyśpieszony oddech. Zanużył się w mojej bieliźnie i wyczuł zapraszającą wilgoć. Oparta plecami o drzewo rękoma trzymałam się jego ramion bojąc się nadchodzącego omdlenia. Jego palce zwinnie przesuwały się po mojej łechtaczce delikatnie ją pieszcząc. Kolana uginały mi się pod napływem rozkoszy. Zanurzył palec w mojej pochwie, po czym wkładał go i wyciągał co raz szybciej i szybciej trącając resztą dłoni moją rozpaloną muszelkę. Byłam już bliska orgazmu kiedy powiedziałam mu, żeby przestał. Wzięłam jego dłoń, która dopiero co gładziła moje łono i oblizałam dokładnie jego palce. Patrzył się na mnie szczerze zdziwiony, w jego oczach zobaczyłam jak rośnie w nim chęć przelecenia mnie. Pocałował mnie.

Chwyciłam go za dłoń i pociągnęłam w stronę namiotów, gdzie rozbiła się moja ekipa. Weszłam pierwsza. Od razu ściągnęłam bluzkę i położyłam się na nim i całowałam namiętnie po szyji, przygryzałam płatek ucha, a jego dłonie wędrowały po moich plecach zanużając się po chwili pod spodniami. Ujął moje pośladki i ścisnął je z całej siły dociskając mnie do siebie. Poczułam jak wzbiera jego męskość. Odsunęłam się od niego, a on chwycił za rosporek uwalniając to, czego nigdy wcześniej nie widziałam. Intuicyjnie chwyciłam go w dłoń i zaczęłam masować. Walcząc ze sobą nachyliłam się ku dołowi i czubkiem języka przejechałam po główce. Z biegiem czasu, moje zachowania były coraz śmielsze. Podczas gdy on pieścił mnie, ja pieściłam jego penisa. Ssałam i lizałam każdy jego zakamarek nie przerywając masażu, którem w pełni się oddałam. Nie musiałam zbyt długo czekać, by ujżeć jego szczyt. Wystrzelił jak z torpedy. Byłam okropnie ciekawa smaku spermy, ale jednak się nie przełamałam. Zaraz po nim ja szczytowałam.

Usnęliśmy razem.


____________________
Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak na nowym mylogu wziąć się za zmianę 'o mnie', ktoś miły mógłby mi podpowiedzieć jak dostać się do edycji tego działu.
Skontaktować się ze mną można przez komentarze profilu (tutaj), na pewno odpowiem na wszystkie pytania.

Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrej zabawy. ;-)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii